Branża, branżunia – kto to jest ta “kreacja”?

Trudno jest być kreatywnym. Czasami bardzo trudno. Ale czym się różni osoba kreatywna od niekreatywnej? Na pewno nakryciem głowy…

Ten film zainspirował mnie do napisania krótkiego poradnika – jak być kreatywnym. Postanowiłem przygotować listę kilku niezbędnych elementów – to taka instrukcja dla początkujących. Wpadając do klienta warto  upewnić go, że na pewno ma do czynienia z osobami kreatywnymi, a nie jakimiś popierdułkami smutasami z agencji robiącej szyldy na kebab w budce. Na początek 4 rzeczy:

1. Outfit – co na siebie

Koszulka – najlepiej pognieciona (ciężka praca do rana nad briefem). Fajnie jak na koszulce jest jakiś cytat albo obrazek z filmu Tarantino. Albo od biedy Ojca chrzestnego.

2. Face – co na twarz

Wzrok – najlepiej ostry ale zamglony. Radosny ale z głęboki wewnętrznym smutkiem (dokąd zmierza świat). Fajnie na chwilę zawiesić się – na minutę, dwie by powrócić z tej podróży (dobrze jeżeli zakręci się łezka w oku). Ale uwaga – tego tricku nie należy nadużywać. Dlaczego? Wyjaśniam to w kolejnym punkcie.

3. Smile – co na twarz kiedy akurat nie zamyślamy się

To jest akurat proste  – wszystko musi być zajebiście. Nawet jak wszystko jest do dupy, w odpowiedzi na z dupy brief powstały z dupy pomysły, które właśnie klient upgrade’uje (czego jak wiemy żaden twórca nie znosi) – wszystko musi być zajebiście. Przecież klient nie płaci setek tysięcy za to żeby nie było. W reklamie jest zawsze uśmiech, to taki sam ma być na spotkaniu.

4. Extras

Przed spotkaniem można spalić faję. Najlepiej własnoręcznie zawijaną. Palenie jest niemodne, więc niech klient wie, że ma do czynienia z awangardą (bo to co jest teraz niemodne będzie modne za kilka lat, świat to koło – kto oglądał Trude Detective to wie o co chodzi)

Jest jeszcze mnóstwo rzeczy, które warto wiedzieć, kiedy chce się być kreatywnym – ale o tym kiedy indziej.

Submit a comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *