JAK NIE ZOSTAĆ MAŁPĄ W KLATCE – FRESH KICK FOR THE WHOLE WEEK///18

Wewnątrzsterowność – niektórzy się z tym rodzą, inni do tego dochodzą. Ja zaliczam się do tych drugich.

Fresh Kick był na wakacjach. Skoro on to i ja również (albo odwrotnie). Nie zważając na niesprzyjające okoliczności przyrody (czyli ładna pogoda) próbowałem przemyśleć sobie parę rzeczy i spojrzeć na to co się wokół dzieje świeżym (czyli fresh) okiem. Ten Fresh Kick będzie dlatego zupełnie inny niż wszystkie dotychczasowe – bo jest w pewnym sensie podsumowaniem mojej prawie już 10 letniej przygody z marketingiem, reklamą i wszystkim tym co obok. Będzie zatem bardziej osobisty. Ale myślę, że znajdziesz w nim także coś o sobie.

1. Poniedziałek: A co jeżeli to ty masz rację?

Przez wiele lat słyszałem od różnych, mądrych całkiem ludzi, że nie można być jednocześnie strategiem i kreatywnym w branży reklamowej. Strategia i kreacja to są 2 zupełnie odmienne sposoby myślenia. To są zupełnie inne światy – inne narzędzia, inny flow i tak dalej. I wiecie co? Gówno prawda. Jedyny podmiot, który korzysta na takim podejściu to struktura agencji reklamowej. Bo wiadomo – niedobrze, jak mieszają się kompetencje.

Jeżeli zatem zastanawiasz się gdzie jest ci bliżej bo musisz wybrać – to postaw sobie inne pytanie – czy koniecznie musisz pracować w agencji? A jeżeli tak, to poszukaj sobie takiej firmy, gdzie słyszeli już o takich stanowiskach jak “concept designer”.

2. Wtorek: Nie ma jutra – jest tylko dzisiaj

“Jeszcze rok w korpo i będę robić to co chcę robić
Jeszcze rok w startupie i spróbuję do korpo
Jeszcze rok będą mną pomiatać i przestaną (w końcu muszą prawda?)
Zacznę iść w kierunku grafiki ale najpierw się zapiszę na kurs (ups, jest dopiero za pół roku)”

Rozmawiam z ludźmi z korpo, z ludźmi z agencji, z marteketingu. Nie wiem o co chodzi, ale duża część z nich jest niezadowolona z tego co robi i gdzie to robi. Być może jest to kwestia tego, że my Polacy lubimy sobie ponarzekać (i zakupy w Biedronce). Ale kiedy pytam o to, co byś robił/a w swoim życiu zawodowym w alternatywnej rzeczywistości, prawie każdy ma odpowiedź, przy której zaświecają się oczy. Wstań jutro i zrób to.

3. Środa: Ucz się innowacji

Poznałem ostatnio bardzo fajną definicję innowacji: “We define innovation as the creation and delivery of new customer value in the marketplace with a sustainable business model for the enterprise producing it. This definition takes us far beyond ideas and creativity to an organization-wide, managed process” – tak mówią o innowacji w SRI – wymyślili między innymi myszkę komputerową czy SIRI (czyli to do czego mówisz jak masz iPhona 😉 Ale gdzie się tej innowacji uczyć ?
Peter Thiel, czyli człowiek który założył PayPal, jednen z pierwszych inwestorów w Facebooka i osoba zarządzająca funduszami obracającymi wielomilionowymi kwotami mówi: “Nigdy nie zatrudniaj człowieka po MBA, zniszczy twoją firmę”. Super – chwytliwe zdanie. Olać zatem szkołę, skoro najlepszy certyfikat biznesowy nie nauczy cię jak wprowadzać innowacje? Od razu po podstawówce robić start-upy? Moim zdaniem nie.

Edukacja – szkolenia, szkoły, kursy to poza wartością networkingową (która uczelnia wyższa w Polsce uczy, jak to jest ważne?) to jedynie klocki. Musisz ułożyć z nich swój własny świat – od ciebie zależy czy te klocki będziesz układać w strefie komfortu, czy je zabierzesz do innego pokoju. Ale wiedza, nawet ta mocno teoretyczna, pomaga ci spojrzeć na to co robisz na co dzień z boku. Dzięki niej będziesz w stanie nie tylko zrobić coś innowacyjnego (nawet ślepej kurze trafia się ziarno), ale także to zrozumieć.

4. Czwartek: Porażki są bardziej wartościowe niż sukcesy (w rozsądnych proporcjach)

Steve Ciesinski, general manager SRI mówi, że nigdy nie przekreśla ludzi, którzy próbowali czegoś nowego, ale bez powodzenia. Pyta natomiast “czego nauczyłeś się z porażki”. Znasz odpowiedź na to pytanie?
Mało jest gorszych rzeczy, niż człowiek w marketingu powtarzający jak mantrę zdania usłyszane na szkoleniu (np. facebook nie sprzedaje, musimy tu dać gejmifikejszyn bo to się sprzeda wtedy etc). Dlaczego? Bo tego nie doświadczył.

5. Piątunio: Nie bój się zmiany. Nie bój się bezczynności.

Jeżeli zaczynasz karierę zawodową to na pewno to usłyszysz, jeżeli masz więcej doświadczenia to podejrzewam, że przekazujesz to innym:

– wysiedź chociaż rok w jednej firmie – niedobrze jest zmieniać pracę
– najważniejsze to nie mieć przerw w CV

Odpowiedz sobie teraz na pytanie, co jest dla Ciebie ważniejsze – marnować najlepsze lata swojego życia, po to żeby mieć dobre CV, czy być szczęśliwym człowiekiem? Moim zdaniem lepiej być sobą niż swoim CV. Jeżeli nie wiesz jeszcze co to dla Ciebie znaczy wyjedź w Bieszczady. Jedzenie jest tam tanie, miejsce do spania na pewno się znajdzie. Być może spotkasz ludzi podobnych do siebie.
Keynes zdecydowanie się pomylił zakładając, że kolejne pokolenia będą pracować zdecydowanie mniej niż jego. Pracujemy coraz więcej, pracujemy już nawet nie na studiach, ale w liceum (dostałem kilka CV). Pracujemy po 12 godzin na dobę, żeby wyjechać raz w roku na all inclusive, gdzie też za bardzo się nie odpoczywa, bo trzeba wypić cały barek i zwiedzić wszystkie muzea i opalić się na wszystkich plażach – a czasu tak mało. Bezczynność to nie lenistwo. To czas na refleksję. To czas na twoją podmiotowość. Daj sobie ten czas, może osoba czytająca twoje CV akurat go nie zauważy 😉

Good week and good luck, cu next week.

Submit a comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *